Zaczynam już pisać trzysta dziewięćdziesiąty czwarty raz (kto bez sprawdzania zrozumiał, o co chodzi z tą liczbą, ma ode mnie kosz słodyczy z Miodowego Królestwa na Boże Narodzenie! :D), a i tak wszystko, co napiszę, wydaje się być beznadziejne. No, nieważne. Ten post opublikuję, bo nie mam czasu ślęczeć tutaj w nieskończoność.
Po pierwsze, jeśli człowiek jest w stanie uzależnić się od myślenia o problemach, od nich samych i od martwienia się na zapas, to przyznaję się bez bicia - jestem uzależniona.
Po drugie, trzymajcie za mnie kciuki, bo po tygodniu chorowania i obijania się mam masę zaległości i sprawdzian z matmy do napisania, a kompletnie nic nie rozumiem. Oprócz sprawdzianu z matmy czeka mnie jeszcze kilka innych + kartkówki. Och, i nieszczęsny konkurs kolęd, na którym pewnie klasowo się skompromitujemy. Mam nadzieję, że meteoryt uderzy w Ziemię w momencie, kiedy nas wywołają.
Po trzecie, naprawdę nie czuję nadchodzących świąt. Śnieg stopniał, więc teraz niech chociaż Harry i Ron mi o nich tutaj przypominają. Chciałam napisać, że też chciałabym tak spędzić bożonarodzeniowy poranek, ale ja przecież nawet nie umiem grać w szachy.
Po czwarte, wiem, że smęcę, dlatego już idę.
Miłego tygodnia!
A temu, kto czytał (no dobra, albo chociaż oglądał) Nostalgię Anioła, dorzucę jeszcze cukrowe pióro. :)

Próbowałam przeczytać książkę, ale mnie nie wciągnęła, za to film mnie zachwycił.
OdpowiedzUsuńJa w ogóle chciałabym takie święta jakie były w Hogwarcie.
A początek to tekst Snape'a! Znaczy się numer strony hehe :D :D
Jedni mówią, że książka im się podobała, a film nie, a inni zupełnie na odwrót, a mnie się podobały obie rzeczy :)
UsuńJa teeeeż! :(
Brawo, wygrałaś kosz słodyczy z Miodowego Królestwa i pół cukrowego pióra, hahah :D
to ja czekam teraz na przesyłkę :D
OdpowiedzUsuńJa właśnie zawsze chciałam umieć robić takie cuda...
i tak, już po przedstawieniu, było naprawdę cudownie i pięknie, ludziom bardzo się podobało, dzisiaj kolejne :)
cholera, musimy się spotkać! Pogramy w szachy, zapakujemy słodycze w takie opakowania, które przypominałby chociaż te z Miodowego Królestwa i będziemy szaleć ;D
OdpowiedzUsuńKocham ten nagłówek z Ronem i Harrym <3 Święta w Hogwarcie jawią mi się jako coś wspaniałego i idealnego. Ogółem zima ukazana tam jest bardzo piękna i magiczna :)
OdpowiedzUsuńOh, też ma ciężki tydzień.
Harry i Ron forever <3 Zaraz święta i zaraz poczujemy ten nastrój :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i ściskam mocno :D
Bez śniegu nie ma świąt i tyle. A w Hogwarcie były takie piękne <3
OdpowiedzUsuńŚnieg nas już nie lubi :< ale ponoć w Wigilię ma padać znów!
OdpowiedzUsuńNostalgii nie oglądałam, bo słyszałam negatywne opinie :P
A ja właśnie w tym roku wyjątkowo czuję ten świąteczny klimat, i jestem wyjątkowo zadowolona z prezentów, które wybrałam - bo trzeba umieć wybrać prezenty tak, żeby przy okazji posłużyły też mnie! :D Ale z tego czegoś, co kupiłam, nie mogę skorzystać aż do 24 grudnia, bo przecież by się wydało, więc... przeżywam trudne dni. XD Sprawdzian silnej woli!
OdpowiedzUsuńNawet mi o klasówkach nie mów... W tym ostatnim tygodniu codziennie MAM COŚ. Jutro kartkówka z angielskiego i hiszpańskiego + sprawdzian z historii, we wtorek sprawdzian z matmy, w środę z biologii...
Jaki znowu meteoryt?! Ja sobie nie życzę końca świata, mam jeszcze wiele planów, więc - proszę mi tutaj takich głupich tekstów nie pisać :DD
Czytałam Nostalgię oraz oglądałam :-) Harry'ego przeczytałam od deski do deski + obejrzałam filmy. Poproszę mapę huncwotów i różdżkę. No i sowę. Która za mnie będzie sprzątać i się uczyć :-)
OdpowiedzUsuńDzięki za cukrowe pióro, ale powiem szczerze, że Nostalgia mnie nie zachwyciła.
OdpowiedzUsuńMożna uzależnić się od myślenia o problemach, ale powoduje to tylko masę kolejnych problemów, więc zdecydowanie lepiej tego nie robić.
AHAHAHAHA "Strona 394". Uwielbiam jak Snape to mówi tym swoim basowym głosem. Tak btw. to uwielbiam ten głos. ♥
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, mimo ze już ich nie mam, gdyż obiecałam to samo chyba z czterem osobom z mojej klasy. Wiem że żadne z tego pocieszenie, ale w sumie ten tydzień mógłby być dla mnie już tym typowo świątecznym, gdyż do szkoły chodzę tylko i wyłącznie dlatego, że nie chce mieć nieusprawiedliwionych nieobecności w szkole. No cóż, może to nie ten jeden jedyny powód, bo drugi powód jest chłopakiem, NO ALE. Mimo wszystko - trzymam domniemane kciuki bardzo mocno, byle tylko się udało wszystko zaliczyć!
U mnie śnieg też stopniał. Nagle widzę każde ( za przeproszeniem ) gówno na trawniku i powiem szczerze - WOLAŁAM JUŻ TEN CHOLERNY ŚNIEG. Zwłaszcza że dodatkowo jest szaro i mokro wszędzie. NO BŁAGAM.
Pozdrawiam ciepło, Natalia :3
ja oglądałam film i ksiązkę też czytałam i jestem pod wrażeniem :D
OdpowiedzUsuńa święta mogłyby już nadejść :D
Chyba wszyscy przeczytaliśmy "Harry'ego Pottera". :D
OdpowiedzUsuńBędę trzymać za ciebie kciuki i przekazuję ci całą wiedzę z matematyki, którą mam (tymczasowo, bo sama rozumiesz, w końcu mi się przyda).
Ja świąt nie czuję już od czterech lat. :| Śnieg jest miłym dodatkiem, ale i tak nic nie daje. Chociaż w tym momencie właśnie dobrze by było,gdyby chociaż trochę go spadło. C:
Kocham "Harry'ego Pottera" <3
OdpowiedzUsuńJa też nie czuje nadchodzących świąt. Od śmierci babci już nie mają dla mnie magii rodzinnych chwil... Od tego czasu przy wigilijnym stole spotykamy się w bardzo okrojonym gronie (jestem z bratem, rodzicami, wujkiem i dziadkami) a zawsze nas było ok. 20 osób jak nie więcej. No ale takie życie...
Wiele razy zabierałam się za film i jakoś nie umiałam, ale zrobiłam sobie "Listę filmów do obejrzenia przez święta" i tam też znalazł się ten film. A że u mnie ostatnio krucho z kasą to poluję na książkę w bibliotece.
Pozdrawiam i zapraszam do mnie :) Mam nadzieję, że nauka na sprawdzian z francuskiego nie pokrzyżuje mi planów i dodam dzisiaj nową notkę :)
http://enchanted-in-the-dream.blogspot.com/
jak tam matma i kolędy? ;) bo meteorytu ostatnio nie zarejestrowałam ;p
OdpowiedzUsuńnadmierne rozmyślanie o problemach powoduje wrzody, także nie polecam!
Ajaja, Roooooon < 33333
OdpowiedzUsuńWszyscy kochamy Harry'ego!
Co do świąt ... Ja magię czuję od października, od kiedy Pseudo zaczęła śpiewać "Last Christmas" ;P
Uwielbiam posty z Potterem, od razu robi się magicznie ;) Zdecydowanie przeniosłabym się na święta do Hogwartu, tutaj zupełnie ich nie czuję.
OdpowiedzUsuńMam ze świętami tak, jak Ty teraz od chyba 4 lat, ale to z prostego powodu - nie obchodzę ich. I w sumie tak też jest spoko ;)
OdpowiedzUsuńTak to w szkole jest, dwa tygodnie przed świętami i dwa tygodnie po to istna katorga, dlatego w piątek już wyznaczyłam sobie co kiedy mam zrobić i czego nauczyć, żeby ze wszystkim ładnie zdążyć. Swoją drogą kocham Harrego Pottera;)
OdpowiedzUsuńju-es-ej.blog.onet.pl