czwartek, 8 listopada 2012

O tym, jak bardzo nienawidzę łańcuszków

Na usta ciśnie mi się jedno, wielkie, brzmiące „NIEEEEEEEE!” i przyrzekam, że za chwilę naprawdę zamiast zdjęcia w nagłówku ustawię jakiś przerażający, krwisty banner z napisem „Nie bawię się w łańcuszki!”. Postanowiłam teraz odpowiedzieć na pytania Prostej i Flores, bo stwierdziłam, że potem pytań tych może się jeszcze namnożyć, a więc dziękuję za jakże wielkie (może zbyt wielkie?) zainteresowanie moją osobą i przechodzę do sedna. ;) Taki tam pretekst, żeby nie uczyć się fizyki.


Nominacja polega na zadaniu wybranym osobom 11 pytań własnego autorstwa. Nie można nominować blogów, które zostały już nominowane (całe szczęście! :D).


Prosta 


1. Wierzysz w horoskopy? Nie wierzę, chociaż czasami czytam, bo moja mama ma na ich punkcie obsesję i pierwsze, co robi, gdy kupimy jakąkolwiek gazetę, to właśnie patrzy na stronę z horoskopami. Dla zabawy - jasne, zawsze można przeczytać, ale przywiązywanie do nich zbyt dużej uwagi jest dla mnie trochę głupie.

2. Jedna z Twoich największych wpadek zdarzyła się w… Nie wiem, naprawdę nie wiem. Wierzcie mi albo nie, ale nie mam jakichś żenujących wpadek. Albo ich nie pamiętam. ;)

3. W jaki sposób najczęściej okazujesz uczucia? Prawda jest chyba taka, że najczęściej w ogóle ich nie okazuję, ogólnie jestem zamknięta w sobie. Ale jeśli już, to myślę, że słowami. 

4. Twój szczęśliwy amulet to… Nigdy nie miałam jakiegoś szczęśliwego przedmiotu, zawsze same pechowe :D Ale mam mój Pierścień Roweny (możecie się śmiać), który dostałam na którąś tam Gwiazdkę i jest to srebrny pierścionek z granatowymi oczkami i właśnie przez ten kolor okrzyknęłyśmy go z Pseudo Pierścieniem Roweny. Zgubiłam go już co najmniej pięć razy i za każdym razem cudownie trafiał z powrotem w moje ręce, a raczej na mój palec.

5. Przyjaźń damsko-męska, wierzysz w jej istnienie? Sama nie miałam nigdy przyjaciela płci męskiej, ale myślę, że taka przyjaźń może istnieć. 

6. Co jest Twoim największym nałogiem? Harry Potter to nałóg? A poza tym to może blogi i wody smakowe. Wiem, że są niezdrowe, ale jakoś się do nich przyzwyczaiłam. I przywiązywanie się do rzeczy i gromadzenie wszystkiego w swoim pokoju absolutnie uważam na nałóg. Nałóg to głupie słowo, powiedziałabym raczej, że to małe uzależnienia.

7. Lubisz trudne i skomplikowane zadania? Od razu pomyślałam o matmie, chemii i fizyce i mówię: NIE. Od jakichkolwiek skomplikowanych zadań boli mnie głowa i muszę wychodzić na świeże powietrze :D

8. Masz w sobie więcej z introwertyka czy ekstrawertyka? Wydaje mi się, że z introwertyka, choć mogłabym się długo nad tym zastanawiać. 

9. Miałaś jakieś szczególne cele, zakładając swojego pierwszego bloga? Mojego różowego bloga pełnego mieniących się wszystkimi kolorami tęczy gifów? Powiem szczerze, że nie. Chociaż może spam był takim moim nieświadomym celem :D 

10. Cytat, który jest twoim życiowym mottem to… I w takich chwilach czuję się naprawdę głupio. Większość pewnie wpisała tu jakieś wymyślne cytaty z książek albo wierszy, a ja takowego nie mam. I to takie banalne, ale często sobie powtarzam „Carpe diem”

11. Czy często się śmiejesz? Powiedziałabym nawet, że za często :D I to naprawdę ze wszystkiego, z byle głupoty, jak to, że w gimnazjum X zyskał pozycję hegemona (nie pytajcie), co wcale nie jest śmieszne. A potem bolą mnie wszystkie mięśnie.


Flores 

1. Co zabrałabyś ze sobą na bezludną wyspę? Pierwsza myśl to: całą serię książek autorstwa Rowling, a druga – po przypomnieniu sobie „What’s on your mind” (uwielbiam włączać sobie to na dvd i oglądać każdy fragment co najmniej po piętnaście razy i to najlepiej z Pseudo, udającą akcent Toma :D) i błyskotliwej odpowiedzi jednego z bliźniaków Phelps (jestem prawie pewna, że to był Oliver) – książkę „Jak zbudować tratwę?” ;) 

2. Wolisz dzień, czy noc? Noce mają w sobie coś wyjątkowego. Można zasnąć i po prostu uciec od rzeczywistości. Mimo to nie potrafię wybrać. 

3. Jaka jest Twoja największa wada? No to jedziemy. Jestem wredna, wybredna, leniwa, dużo narzekam, poniekąd jestem też egoistką i… czy mania punktualności jest wadą? 

4. Jakiej muzyki słuchasz najchętniej? A różnej. Lubię zespoły takie, jak The Beatles, U2, Kings of Leon i pewnie wiele innych, o których teraz zapomniałam, a za sprawą Pseudo coraz częściej słucham Stonesów i jej serialowych piosenek; poza tym mam słabość do soundtracków, no i muzyki klasycznej. I Astora Piazzolli. I lubię Birdy. O, i ostatnio polubiłam Reginę Spektor. 

5. Którego przedmiotu w szkole nie lubisz najbardziej? Moja nienawiść do biologii i chemii jest głównie spowodowana nauczycielką, ale to jednak są biologia i chemia. I matma, chociaż muszę się Wam pochwalić, że dostałam dziś moją pierwszą (i zapewne ostatnią) piątkę z matmy w liceum. Dziadek jest wzruszony :D

6. Masz rodzeństwo? Powiedz o nim coś więcej. Nie mam rodzeństwa.

7. Co robisz najchętniej w wolnych chwilach? Przesiaduję tutaj, słucham muzyki, czytam, piszę, oglądam, spędzam czas z Pseudo, S., psem, najukochańszymi na świecie kuzynkami. Nic szczególnego, rzekłabym. :) 

8. Jaki jest twój stosunek do związków homoseksualnych? Uważam, że każdy ma prawo do miłości i że każdy zasługuje na szacunek, bez względu na orientację.

9. Wierzysz w przyjaźń damsko-męską? To pytanie było już u Prostej. 

10. Co najbardziej lubisz w swoim wyglądzie? Nie mogę powiedzieć, że nic, bo wyjdę na totalną zrzędę, więc jak większość ludzi na tym świecie powiem, że oczy. 

11. O czym marzysz? O tym, żeby pewnego dnia obudzić się rano i pomyśleć, że jestem naprawdę szczęśliwa. Wiem, kolejna banalna odpowiedź. A o Hogwarcie to chyba już nie muszę wspominać, co?

Do zabawy zapraszam: Natalię, Askadasunę, Blancheflor i Amarantę. Tak, znowu Was nominuję i mam nadzieję, że i tym razem mnie nie ukatrupicie. A teraz pytania, których część brzydko zerżnęłam od Toma Feltona, który pewnie i tak ich sam nie wymyślił :D

1. Jakie jest Twoje ulubione słowo?
2. Kim chciałaś zostać, kiedy byłaś mała?
3. Jakie miejsce na Ziemi chciałabyś najbardziej odwiedzić?
4. Z jaką sławną osobą chciałabyś spędzić dzień?
5. Grasz na jakimś instrumencie lub szczególnie chciałabyś się na jakimś nauczyć grać?
6. Jaki jest Twój ulubiony dźwięk?
(Boże, to dopiero siódme pytanie, a What's on your mind prawie się skończyło...)
7. Jaką książkę ostatnio przeczytałaś?
8. Co uważasz za swój największy talent?
9. Wierzysz (lub wierzyłaś :D) w świętego Mikołaja?
10. Co chciałabyś w sobie zmienić?
11. Gdybyś przez jeden dzień miała być książkową/filmową postacią, kim chciałabyś być?

Mam nadzieję, że to ostatni łańcuszek na tym blogu, pozdrawiam!

36 komentarzy:

  1. Wybacz, za łańcuszek, którego nienawidzisz xD Mnie też te zabawy powoli już męczą, więc chyba w kolejnych zwyczajnie nie wezmę udziału. Słuchamy podobnej muzyki z tego co widzę, nawet soundtracki się zgadzają ;> Do biologii, chemii, fizyki i innych takich również mam podobny stosunek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej, jeszcze żyję, nie jest źle! :D A jutro mam kartkówkę z fizyki, mam nadzieję na tróję. I jeszcze dwie godziny chemii.. Zbiera mi się na płacz.
      To dobrze, przynajmniej się nie pobijemy :D

      Usuń
  2. I co z tym nagłówkiem ? Nie mogę się go doczekać ... Pytania od Prostej są po prostu trudne :D Ale ta wyspa mnie po prostu rozwaliła :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo "What's on your mind?" w ogóle jest genialne *____*

      Usuń
  3. Łańcuszki, łańcuszki :D Wszędzie Cię dopadną :D
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie pytania wzięłaś z tego programu? :D powodzenia nominowanym w odpowiadaniu na nie ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. NO NIE!!! Ja też chciałam! :((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, naprawdę? Już Cię dopisałam! :*

      Usuń
    2. tylko teraz kiedy to zrobię? ;) przyszły tydzień jest... szkoda gadać :/

      Usuń
    3. To będzie pretekst, żeby się nie uczyć ^^

      Usuń
    4. Taaak, teraz właśnie powinnam pisać wypracowanie z historii. Ale przecież ja to zrobię, jeszcze chwileczkę... :D

      Co do łańcuszka, to na pewno go wypełnię, w najbliższym czasie. To znaczy, odpowiedzi już mam (bardzo lubię opowiadać o sobie!), gorzej z wymyśleniem pytań.

      Właśnie, też mam słabość do soundtracków, a szczególnie do tego: http://www.youtube.com/watch?v=b-qmn2SILaY <333333

      Jeśli miałabym powiedzieć, o czym marzę, to... lepiej, że na to pytanie nie odpowiadam. :D Tyle tego jest... Ale właściwie to są dwie rzeczy, pod którymi kryje się spełnienie wszystkich innych marzeń. ;)

      Usuń
  6. Ten łańcuszek jest całkiem fajnie pomyślany, jeśli pytania stałyby na jakimś porządnym poziomie ;). Akurat te Twoje w większości są ok, ale czytając pytania innych często powątpiewam w sens tej zabawy ;))
    Nie smutno Ci czasem z powodu bycia jedynaczką? :) (bo wiem, ze ma to też swoje zalety :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stwierdziłam, że nie będę się jakoś zbytnio wysilać. W końcu nie ja będę na nie odpowiadać :D

      Czasami smutno. Ogólnie to lubię być sama i jestem do tego bardzo przyzwyczajona, często jestem sama w domu i zazwyczaj mi to nie przeszkadza, ale czasami dopadnie mnie takie potworne uczucie beznadziejności i wtedy naprawdę chciałabym mieć rodzeństwo. Mimo to nie wyobrażam sobie siebie z rodzeństwem. Wszyscy mi mówią, że pasuję do bycia jedynaczką (to chyba nie jest komplement, co? :D).

      Usuń
  7. Dobrze, że my w szkole nie czytamy. Chociaż raz koleżanka przyniosła jakąś książkę po angielsku o znakach zodiaku i czytałyśmy na przerwach :D

    Ej, no naprawdę nie miałam żadnych wpadek!
    No, słowami :D Lubię ludziom mówić, że ich lubię, bo potem jest takie 'awwwww', a przytulać się nie znoszę. Tym bardziej, że wszyscy są wyżsi ode mnie i mi głupio :D Ojej, ja Ciebie też lubię :*

    Niezdrowe w sensie, że wody. Blogi może też.

    A ja gestykuluję, ale tylko jak się naprawdę zdenerwuję.

    Naprawdę miałam, wstyd mi. Ale to było dawno.. chyba w czwartej, piątej klasie.
    No jest trudny, ale czasami się udaje.

    Pytanie było o rzeczy, więc nie brałam pod uwagi ludzi ^^

    Naprawdę nie pasują? Hahah, myślisz, jak koleżanki mojej babci. Że jestem taka miła, grzeczna, dobrze się uczę, blablbla. Czasami naprawdę jestem wredna. Gdybyś pogadała o mnie z Pseudo, S. albo Puszką to poznałabyś pewnie więcej moich wad. I to nie licząc tych, które już wymieniłam. Puszka raz powiedziała, że właściwie, to lubi mnie dlatego, że nie jestem miła.

    A ja się lubię wyciszać przy różnych smętach :D

    A ja mam wrażenie, że jest trudne do spełniania (tu się ujawnia mój nieśmiertelny pesymizm).

    OdpowiedzUsuń
  8. No, będę pamiętać na przyszłość, żeby cię do niczego nie nominować. :D

    Śmianie się z byle czego jest dobre! Pod warunkiem, że robisz to ty z przyjaciółmi, bo kiedy przychodzi kolej na najbardziej znienawidzoną przez ciebie osobę w klasie, to już nie jest takie zabawne. Wtedy wychodzi głupie. :| (kolejna mądrość z życia Antisocial - NIE MA ZA CO :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na Ciebie bym się nie zdenerwowała (to przez Twój ostatni post, hehe :D).

      Co to znienawidzonych osób w klasie to ogólnie wolę ich unikać. Kiedy jestem dla nich niemiła, to jest niemiło, a kiedy już staram się utrzymywać z nimi dobry kontakt, to mam wrażenie, że to wszystko jest strasznie sztuczne i przesadzone, a prędzej czy później i tak zawsze podnosi mi się ciśnienie ;)

      Usuń
  9. Łańcuszki opanują świat, zawsze o tym wiedziałam! Ale... No, jak mroczne by nie były, to są ratunkiem dla zmęczonych życiem mózgów niezdolnych do wymyślenia sensownej notki ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doszłam do wniosku, że chyba już wolę pisać moje notki o niczym. :x

      Usuń
  10. Wszystko jest lepsze od nauki fizyki ;D
    Popieram marzenia o Hogwarcie.. czemu nie można tam byc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten łańcuszek to chyba nie był dobry pomysł, bo kartkówkę totalnie zawaliłam.
      Nie wiem, to takie smutne :(

      Usuń
  11. ja też sie śmieję zbyt często i z byle głupoty... czasami starczy, że wejdę parę kroków po schodach i już się śmieję z tego, że jest w szkole tyle schodów a mnie się nie chce iść. a jak już się zacznę śmiać to długo nie umiem przestać i ostatecznie zanim sie nie opamiętam nie umiem wejść po tych nieszczęsnych schodach ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego też nie lubię chodzić po schodach :D

      Usuń
  12. Fizyke powinni wycofać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinni! Ale przynajmniej mam fajnego nauczyciela i nie muszę się za dużo uczyć. ;)

      Usuń
  13. Ahahahahaah, „What’s on your mind” rozwala. Ulubiony moment:"Chocolate....I'm not stupid"
    "I didnt't know preferance could be linked to intellegince! Goodness you defeat one dark wizard and you think you know everything". HAHAHAHAH LEJĘ ZA KAŻDYM RAZEM!

    Ehh, biorę się za to, biorę. :D Bo jeszcze mnie kolejna osoba wytypuje i będę odpowiadać tak jak Ty na 22 pytania, a nie 11. :D

    TAK, HARRY POTTER ZDECYDOWANIE JEST NAŁOGIEM! ♥

    Chemia i fizyka. AH, SKUBANE. Ale biologię uwielbiam. :3 W trzeciej klasie gimnazjum w końcu wywalczyłam 6 na koniec. C:

    Ze śmianiem się jest u mnie dokładnie tak samo. Boże, czasem ktoś na mnie spojrzy i powie "traktor" a ja leżę i kwiczę, DOSŁOWNIE. :C

    Pozdrawiam gorąco. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak! Hahaha, w ogóle Tom cały czas robi z Dana jakiegoś idiotę. Jak przy tej rybie :D Albo jak James mówi 'my brother', a Oliver 'David Beckham', heheheh :D

      Odpowiadaj, odpowiadaj, chętnie poczytam :D

      Nie, Harry Potter nie jest nałogiem, to jest styl życia *______*

      To trzeba było iść na jakiś biol-chem. :>

      Ale chyba nikt Cię nie nazywa traktorem? XD

      Usuń
    2. Ahahahahahah. XD Jeszczę "Goodness I felt like Hermione" mnie rozwala. :D

      Okej okej, wezmę się za to jutro, ewentualnie w poniedziałek. :D

      ALE NAŁOGIEM TEŻ! :D Nie ma rzeczy której bym do niego nie porównywała. :D

      Ale nie chciałam, bo z chemią sobie absolutnie nie radzę. Poza tym nie chciałam iść w tym kierunku, bo mam bardziej umiejętności manualne i interesuję się sztuką i rysunkiem, aniżeli przedmiotami ścisłymi. C:

      Nie nie. XD Mnie po prostu takie słowa powiedziane ni z gruchy ni z pietruchy wyprowadzają z równowagi. :D

      Usuń
  14. potteromaniaczka, och *.*
    masz piękne marzenie .

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak to wody smakowe są niezdrowe? What?

    A HP no to... Jesteś chyba jego największą fanką, jaką znam, mimo iż na Twitterze śledzę kilka takich Potterhead'ów ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno. Mają dużo cukru i blabla, takie tam gadanie.

      Hahah, na serio? To dla mnie komplement :D Chociaż wiem, że to strasznie wkurzające, dziwne i śmieszne dla innych. No ale. ;)

      Usuń
  16. ŻE CO PROSZĘ?
    Jak można nie lubić chemii i biologii?
    :C

    OdpowiedzUsuń