Nic się nie dzieje. Powiedziałabym nawet, że się nudzę. To śmieszne, kiedy najpierw myślisz, że całe życie wali ci się na głowę i nie marzysz wtedy o niczym innym, jak tylko o powrocie do normalności, a gdy ta normalność w końcu staje się twoją codziennością, dochodzisz do wniosku, że to jednak strasznie nudne.
Mija dzień za dniem, tydzień za tygodniem, jest poniedziałek, chwilę później znów piątek.
I czasami naprawdę nie wiem, o co mi chodzi.
Zaraz obejrzę po raz setny Juno, przesłucham cały soundtrack i pomarzę o hamburgerowym telefonie. To chyba dobry sposób na odstresowanie się przed trzema godzinami historii, które mnie jutro czekają, no nie?

Oj widze, że nie tylko mnie dopadła jesienna monotonia im więcej blogów przeglądam tym więcej takich notek widze.. Ale nie ma co, trzeba się wziąć w garść i nie narzekać, albo po prostu coś zmienić :) Przyjdzie zima to i humory się poprawią :)
OdpowiedzUsuńNo tak, taka pora. Ale zmiany nie przychodzą mi łatwo. Nawet nie wiedziałabym, od czego zacząć.
UsuńOj ja pomysłów mam wiele, gorzej z realizacją.. No i brak czasu.
Usuńmam takie głupie pytanie, jestem tu świeża i nie wiem czy pojawia się gdzieś że odpisałaś u siebie na mój komentarz czy musze znowu wejść i po prostu sprawdzić?
UsuńObawiam się, że musisz po prostu wchodzić i sprawdzać. Nie wiem, jak jest w przypadku blogów, które się obserwuje.
UsuńJa też się nudzę, mimo że nauki mam multum na przyszły tydzień, ale co z tego jak mi się nie chce uczyć.
OdpowiedzUsuń3 godziny historii... Ja bym zwariowała gdybym tak miała mieć. Jeszcze z moim wręcz 'cudownym' panem z historii i wosu ;/
Będę wpadała częściej :) zapraszam również do siebie.
http://on-the-path-of-life.blogspot.com/
Pozdrawiam :)
Nauki dużo, a uczyć się nie chce - to już chyba standard :)
UsuńTe jutrzejsze trzy historie są wyjątkowo, normalnie miałabym tylko jedną, ale polonistki nie ma i zamiast dwóch polskich dowalili nam dwoma historiami...
no to współczuję tych 2 zastępstw i jednej historii wdł. planu!
UsuńJeśli przetrwam pierwszą godzinę i mnie nie spyta (wątpię, że będzie pytać, bo przez cały ostatni tydzień jej nie było), to już będzie okej. :))
Usuńno to życzę powodzenia w przetrwaniu tej pierwszej lekcji i szczęścia żeby Cię na pewno nie spytano :D
UsuńNie pytała, udało się :)) Za to mam masę nauki po tych trzech lekcjach.. i to na jutro.
Usuńno to powodzenia w nauce! ;) mnie jtr czeka kartkówka z biologii i spr z chemii ;/
UsuńSprawdzian z chemii mam w piątek, ale będę się tym martwić dopiero jutro :D
UsuńDziękuję. :) Mi także podoba się nie tyle tło twego bloga, ale całokształt. Czas niestety mija zbyt szybko, wciąż jesteśmy w ruchu. Denerwujące i nudne, to fakt, ale zdecydowanie wolę nie mieć problemów, zwłaszcza tych poważnych, które ostatnio się namnożyły jak grzyby po deszczu, niż się z nimi użerać. Na szczęście wszystko powraca powoli do normy, ale jak zwykle bywa, niedługo pojawią się następne kłopoty i tak w koło Macieja. Najważniejsze jest to, by znaleźć sobie zajęcie, które daje nam przyjemność i satysfakcję, może to nawet być zwykłe oglądanie telewizji! ^-^
OdpowiedzUsuńHYHYHY, ja lubię sprawdziany z chemii, bo są banalnie proste (o ile się nauczysz). Właściwie to nie są sprawdziany, raczej kartkówki, stąd też mój entuzjazm. Natomiast polski nigdy nie był dla mnie problemem, ale kiedy dostaję tematy, na które nie mam w ogóle pojęcia, jak odpowiedzieć, to już jest problem. Tym razem brakowało mi wiedzy historycznej i poszłam na łatwiznę, pisząc totalnego gniota. Ale kto by się przejął. <3
Dziękuję też ;)
UsuńWiadomo, że nuda zawsze lepsza od problemów, no ale to jednak wciąż ta sama nudna nuda. :)
Niestety, jestem raczej tępa, jeśli chodzi o chemię, a w tym roku to już w ogóle, bo mam beznadziejną nauczycielkę, dlatego też jakiegokolwiek (nawet najmniejszego) entuzjazmu totalnie brak.
Gnioty też są dobre, ważne, że pisze się cokolwiek :D
Mam dokładnie takie same odczucia, w moje życie wkradła się nuda, a ta normalność, do której również tęskniłam, zaczyna mi coraz bardziej przeszkadzać. Trzeba się wreszcie wziąc za siebie i coś zmienić Moja Droga :) Rozpoczynamy akcję "Pokonanie nudy". Jeszcze nie wiem, na czym ona będzie dokładnie polegać, ale coś wymyślimy ;P
OdpowiedzUsuńWidzę, że ciągle się bierzemy za jakieś akcje, nowe plany, z którymi nie robimy później dosłownie nic :D
UsuńTeraz weźmiemy się na poważnie, zobaczysz! Trzeba wreszcie ruszyć tyłek i brać się do roboty :)
UsuńTrzy godziny historii, zanudziłabym się na śmierć. Czasami też tak mam jak ty.
OdpowiedzUsuńCzasami też tak mam jak ty.
OdpowiedzUsuńTrzy godziny historii ? Zanudziłabym sie na śmierć.
Ostatnio chyba wszyscy tak mają.
UsuńMyślę, że raczej na śmierć się nie zanudzę, gorzej z ilością nauki.
"Juno" jest fajnym filmem, ale wolę "Easy A" :D
OdpowiedzUsuńNie oglądałam.. powinnam? :D
UsuńWstydź się. http://www.filmweb.pl/film/%C5%81atwa+dziewczyna-2010-519774 Jak dla mnie to jedna z lepszych komedii w ogóle :P
UsuńZawsze chciałem obejrzeć Juno, ale coś mi nie wychodziło. Zrecenzuj tak krótko jak się ogląda, czy warto :3
OdpowiedzUsuńGdyby źle się oglądało, to nie oglądałabym dziś Juno po raz kolejny, nie chciałabym mieć hamburgerowego telefonu, nie przesłuchiwałabym soundtracku, nie umieszczała fragmentu piosenki z filmu w tytule i nie zgodziłabym się na oglądanie tego filmu z Mamą :D Wniosek z tego taki, że warto, no ale nie gwarantuję, że Ci się spodoba.
UsuńNie, no aż tak głupi nie jestem, chodziło mi o krótką opowieść o czym jest, bo nie lubię opisów od dystrybutorów, bo zwykle są mylące.
UsuńO dziewczynie, która ma 16 lat i jest w ciąży, konieeeec. Nie umiem streszczać filmów.
UsuńNie no, ale i tak mnie przekonałaś :P
UsuńJak czytam, że to historia o dojrzewaniu czy innych bredniach z lekcji polskiego, to mnie coś boli w brzuchu...
Ja ostatnio tysiąc razy obejrzałam Dziennik Bridget Jones. Uwielbiam ten film :>
OdpowiedzUsuńHamburgerowy telefon, że co? :D
A co do komentarza u mnie, to jestem wszędzie, tylko nie w domu ;)
Podziwiaj - http://data.whicdn.com/images/31074803/tumblr_ls50jx8Cko1qimh8vo1_400_large.jpg :D
UsuńGdzie się włóczysz? :>
Hahaha :D
UsuńSzkoła, wolontariat, teatr, kościół i czasem znajomi...:D
Szkoła.. to ja już wolę być w domu :D
UsuńTeż bym wolała, ale chyba szybko zaczęłoby mim się nudzić :)
UsuńTo do nauki! :D
UsuńU mnie są raczej zadania z funkcji kwadratowej przez cały tydzień i również są nudne, jak flaki z olejem, ale cieszę się, że przynajmniej (jeszcze) coś rozumiem :D Ten tydzień zapowiada się w ogóle koszmarnie, bo w sobotę odrabiamy 2 listopada :<
OdpowiedzUsuńTak, jeśli pomaga, to bardzo dobry sposób :D 3h historii w jeden dzień?! Jeeej... dla mnie 2h w tygodniu to za dużo :x
OdpowiedzUsuńJutro to wyjątkowo. Normalnie miałabym jedną godzinę, a te dwie to zamiast dwóch polskich. Czyli w tym tygodniu będę miała łącznie.. 6 godzin, yaaaay! ;)
UsuńZ mojego punktu widzenia, to by było o jakiś 6 za dużo :D no dobra. Powiedzmy, że te 2h mogą jednak być, bo mam cudownego nauczyciela, którego mogłabym słuchać godzinami - nie ważne o czym by opowiadał! ;p
UsuńBo sześć godzin to jest za dużo. Myślę, że trzy by mi wystarczyły, no ale mam cztery i nic na to nie poradzę. Można się przyzwyczaić ;) To my mamy z panią i ostatnio chórem stwierdziliśmy, że jest naszą ulubioną nauczycielką :D
UsuńMoim (i chyba również mojej całej klasy ;d) ulubionym nauczycielem jest pan od geografii (no, i od WOSu, WOKu i WFu - ale oni mniej :D), z którym w IIkl czeka mnie chyba 8h w tygodniu ^^
UsuńTo jakiż jest ten Wasz pan od geografii? :D
UsuńOgólnie najśmieszniejszy człowiek świata :D taki pocieszny i jak tylko na Ciebie spojrzy i się uśmiecha tym swoim uśmieszkiem od razu poprawia się humor :D
UsuńMój też niby taki jest.. a właściwie, to taki wydawał się na początku, teraz to już się stało irytujące. :x
UsuńZnaczy się, on nie żartuje jakoś tak celowo. Po prostu ma taki sposób bycia i pewnie sam jest zdziwiony, że uczniowie go tak kochają :D
UsuńNasz ma takie dziwne teksty i taki filozoficzny ton głosu i... ogólnie to jest strasznie specyficzny i dziwny :D
UsuńTy oglądasz Juno, ja odrywam się od rzeczywistości dzięki Skinsom ;)
OdpowiedzUsuńA czas szybko płynie, w normalności czy też bez niej ;)
I to mnie właśnie przeraża!
UsuńFajnie by było być teraz posiadaczem czasowstrzymywacza^^
UsuńTo jest takie głupie, bo z jednej strony chcę ten czas zatrzymać, a z drugiej przyspieszyć i np. być już na studiach czy coś :D
UsuńNajpierw to przeżyjmy ten grudniowy koniec świata, a potem o studiach myślmy^^
UsuńJa na wszelki wypadek miałam gromadzić zapasy jedzenia, ale zdążyłam już wszystko zjeść.. no nic, to trzeba zacząć od nowa! :D
UsuńŻeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce...
OdpowiedzUsuńAż trudno jest mi sobie to wyobrazić. :x
UsuńTo bym była mistrzem, że heej! A tak, to leń ze mnie..
UsuńWszyscy bylibyśmy mistrzami, ale świat byłby dziwny :D
UsuńA teraz jest w miarę normalny - nikomu się nic nie chce i wszyscy to przyjmują do wiadomości he he :D
UsuńJa lubię normalność, jestem szczęśliwa i to mi wystarczy
OdpowiedzUsuńTo najważniejsze :p
UsuńOstatnio otacza mnie "Juno", a ja wciąż nie mogę zebrać się do obejrzenia. Wstyd mi :(
OdpowiedzUsuńNormalność nie jest taka zła, jeśli ją czymś ozdobić. Książka, film, pudełko lodów gruszkowych Zielonej Budki, wszystko, byle jakoś przeczekać jesienną depresję ^^
Ale w końcu będziesz musiała obejrzeć :>
UsuńCzęsto mam tak, że właśnie chcę sobie urozmaicić tę codzienność książką albo filmem, czy serialem, bo niby mi się nudzi, a z drugiej strony mam masę szkolnych rzeczy do zrobienia i nigdy nie potrafię z tego wybrnąć.
Nominowałam Cię do zabawy blogowej. Jeśli jesteś zainteresowana, zajrzyj do mnie po szczegóły ;)
UsuńMi brakuje normalności. Zawsze wszystko za szybko i na ostatnią chwilę. Zwariować można.
OdpowiedzUsuńCzy dlatego, że nie oglądałam Juno, nie wiem o co chodzi z hamburgerowym telefonem?
Wszystko na ostatnią chwilę - to zdecydowanie dotyczy moich wypracowań na polski. ;)
UsuńTak, to dlatego. Musisz więc to nadrobić ^^
Wiesz, w sumie na maturze na wypracowanie czasu jest niewiele, więc można sobie tłumaczyć, że ćwiczysz już bezpośrednio do matury - na ostatnią chwilę. :D
UsuńOj muszę, ale mam już tyle zaległości, że nie wiem kiedy się za to zabiorę. :D
Cud, napisałam wczoraj interpretację i dziś tylko przepisałam na czysto. Jestem z siebie dumna :D
UsuńSzykuje się cztery dni wolnego, więc nie mów mi, że się będziesz wtedy uczyć, bo i tak Ci nie uwierzę :D
Gratulacje. :D
UsuńSama bym sobie nie uwierzyła, może zajrzę do lektury albo rzucę okiem na pracę domową. Nic więcej! Obiecuję. :D
boże, kocham Juno! Najlepszy film ever ;)
OdpowiedzUsuńA codzienność.. może zwykł, ale ma swój urok ;)
Zgadzam się! :D
UsuńMoja chyba swój traci. Albo już go nie dostrzegam. Sama nie wiem.
A jesli mowa o historii to wlasnie mam lekcjie tego przedmiotu ;D
OdpowiedzUsuńPOwiem Ci, ze u mnie jest tak samo. Czas w spokoju kompletnym ucieka mi przez palce. Nic sie nie dzieje, nic waznego. Zbyt duzo spokoju jak dla mnie.
Haha, to nieźle :D Ja już swoje trzy historie przetrwałam, teraz czas się tego wszystkiego nauczyć.. na jutro, niestety.
UsuńJak dla mnie chyba też. Chociaż z drugiej strony nie lubię też jakichś wielkich zmian, rewolucji, itp., no ale od czasu do czasu mogłoby się coś wydarzyć. Coś innego.
Nie muszą być rewolujcę - mogą być miłe niespodzianki, które urozmajcają dzień. takie ot, niewielkie.
UsuńHistorię jako-taką lubię, ale nigdy nie przepadałam za tymi zajęciamy w szkole. Być może kwestia tego, że nigdy nie trafiłam na nauczyciela, który faktycznie by się tym pasjonował i umiał ciekawie opowiadać.
OdpowiedzUsuńMoja historyczka może nie opowiada jakoś super ciekawie, ale mimo wszystko ją lubię i podziwiam :)
UsuńCo ty chcesz, historia jest fajna! Ostatnio jakoś polubiłam, nie wiem dlaczego.
OdpowiedzUsuńI tutaj się z twoim wpisem zgodzę - kiedy się w końcu dopadnie tą nieszczęsną normalność, to za chwilę ma się jej po dziurki w nosie. I traf tu za człowiekiem.
Ale ja nie mówię, że nie jest fajna - jestem przecież na humanie :D Ale trzy godziny w jeden dzień mogą wykończyć.
UsuńJesteśmy dziwni, to trzeba przyznać.
żebym to JA wiedziała, o co mi chodzi:) nie mam pojęcia i już się do tego przyzwyczaiłam;)też się nudzę i chciałabym CZEGOŚ, ale nie wiem czego... na pewno nie tego, żeby przypomnieć sobie o godzinie 21.30 o tym, że następnego dnia mam kartkówkę, tak jak dzisiaj :D
OdpowiedzUsuńDobrze, że przypomniałaś sobie wieczorem, a nie rano ^^
Usuńno właśnie, albo na lekcji! ;)
Usuńja się nauczyłam, że jak zaczynam narzekać, że jest nudno, top zaraz potem się robi tak ciekawie, że zaczynam marzyć, żeby było nudno ;p także wiesz - nie wywołuj wilka z lasu ;p
OdpowiedzUsuńWiem. Dlatego się trochę tego obawiam. :d
UsuńTeż uwielbiam Juno.
OdpowiedzUsuńChyba jednak lepiej się ponudzić, niż gryźć paznokcie z nerwów :D Zawsze możesz rozwijać swoje zainteresowania, albo poczytać ; )
Tobie też ten czas tak szybko leci? ;x
OdpowiedzUsuńnie cierpię, nie znoszę, nienawidzę Juno.
OdpowiedzUsuńO zgrozo.
Ale pewnie dlatego,że cała ta historia jest cholernie nierealna i bajkowa.
A w temacie matki nastolatki mogę się spokojnie wypowiadać:)